Pages

21/05/2014

Haarlem

Ostatnio prawie wcale nie wyjeżdżałam poza Amsterdam, więc głodna przygód wyruszyłam w zeszłą sobotę do Haarlemu. Jest to zabytkowe holenderskie miasto, więc pełne jest uroczych uliczek i kanałów. Jestem pod wrażeniem spójności Holandii w temacie architektury, bo zabudowa miast jest tutaj bardzo do siebie podobna - są kanały, kamienice, wzory z białych cegieł czy wiatraki. Ale mimo tej przewidywalności, warto po prostu zgubić się w którejś z bocznych uliczek i napawać spokojem, bo tego w Haarlemie pod dostatkiem.

IMG_2911a
IMG_2915a

Zwiedzanie rozpoczęłam od romantycznego spotkania z Adriaanem, czyli lokalnym wiatrakiem, po czym włócząc się nad kanałami, dotarłam na główny plac miasta.

IMG_2918a
IMG_2923a

Ja jakieś 20 km/h, a Ty?

IMG_2931a

Na rynku, gdzie oprócz katedry ku chwale Bawona, znajduje się targ, na którym skusiłam się na małą przekąskę, a potem już tylko oddawałam się słodkiemu spacerowaniu i podziwianiu pięknego miasta.

IMG_2935a
IMG_2965a
IMG_2959a
IMG_2956a
IMG_2950a
IMG_2947a
IMG_2937a
IMG_2942a

A no i przechodziłam też obok najstarszego muzeum - działa dokładnie od 230 lat - w Holandii - Teylers Museum, które nawet z zewnątrz roztacza wokół siebie aurę dostojnej dojrzałości.

IMG_2953a
IMG_2954a
IMG_2946a

A Wy byliście w jakimś ciekawym miejscu ostatnio? :D
Pozdrawiam gorąco,
Karolina

Recently I haven't really been outside Amsterdam, so being in for an adventurer, I went to Haarlem last Saturday. It is an old Dutch town so it's full of charming spots and canals. I am impressed by the architectural coherence in the Netherlands. There are some elements which can be found in almost every town in here, like canals, tenement houses, patters made of white bricks or windmills. Despite being predictable, it's so worth getting lost in one of the side, peaceful streets, because Haarlem is full of them.

I started the sightseeing by a romantic meeting with Adriaan which is a windmill. Then I kept on wandering around the canals until I reached the main square of the city. Apart from the St Bavo Cathedral, there is a nice market taking place there where I spoilt myself with a little snack. After that, I carried on walking and admiring the beautiful city.

I also saw the Teylers Museum which is the oldest museum in the Netherlands, which is open continuously for exactly 230 years. It even has the atmosphere of serious maturity from the outside.

Have you been in any interesting place lately? :D
Very warm cheerio,
Karolina

15/05/2014

Little things

Dostrzegacie małe rzeczy? Wiecie, te pozornie nic nie znaczące fragmenty naszej codzienności, jak chociażby wyjątkowo aromatyczna kawa czy też leniwy sobotni poranek.

Zauważanie tych niewielkich spraw jest ważne - o tym wie chyba każdy. Nie wszyscy jednak o tym pamiętamy i w pewnym momencie zaczynamy gonić za czymś nieosiągalnym. A jak chcemy być szczęśliwi z luksusowymi apartamentami i milionami na koncie, skoro nie dostrzeżemy tych małych rzeczy? Kiedy zaczniemy dostrzegać ile fajnych rzeczy wokół nas się dzieje, na wypadek, gdybyśmy jednak tych mercedesów w garażu się nie dorobili?

A co pomaga nam wyjść z dołków i otrząsnąć się z niepowodzeń? Te małe, na co dzień pomijane, rzeczy właśnie. Dlatego dzisiaj chcę nam wszystkim (sobie też, bo ciągle się tej umiejętności uczę), przypomnieć, żeby się z nich cieszyć, bo to one dają nam najwięcej szczęścia w życiu.

Skąd taka refleksja? Ano, tydzień temu przemykałam obok kwiaciarni, z której trzy minuty później wybiegłam cała rozradowana z wiązanką tulipanów w dłoni. Taka błahostka, a jednak sprawiła, że za każdym razem, gdy spoglądam na ten bukiecik stojący na moim biurku, na mojej twarzy gości uśmiech. I nawet to, że nie mam wazonu, a jedynie dzbanek, jest w tym momencie mało istotnym szczegółem.

Naprawdę niewiele nam trzeba, by poczuć szczęście, a to przecież my sami decydujemy, co nam to szczęście daje. I mam nadzieję, że wszyscy będziemy starali się dostrzegać więcej małych, lecz pozytywnych rzeczy wokół siebie i czerpać z nich jak najwięcej radości.

Pełna pozytywnych myśli,
Karolina :)

tulipanytulipany

Do you notice the little things around you? You know, those seemingly meaningless parts of our daily life, like the exceptionally aromatic coffee or a lazy Saturday morning.

Noticing those little things is so important - everybody knows that. But not everyone remembers about it and at some point we start chasing something beyond our reach. And how do we want to be happy with luxury suites and millions in your accounts, if we do not appreciate those small things? When will you start noticing how many cool things happen around you, just in case you never have those Mercedes cars in the garage?

And what helps us get better when sad or recover from minor failures? The small, casual things of course! So today I want all of us (myself too, because I'm still learning this skill) to remember to enjoy them because they are the source of happiness in our lives.

Why do I have such an afterthought? Well, a week ago, walking past the florist's, I ran out of it three minutes later with a bunch of tulips in my hand. Such a trifle but makes me smile​ every time I look at it standing on my desk. And even that I don't have a vase, only the jug, is just a detail I don't bother with.

We don't need much to feel happy and we are the ones who decide what gives us happiness. I hope that everyone will try to see more tiny but positive things around us and get as much joy and happiness out of them as possible.

Positive cheerio,
Karolina :)

13/05/2014

Green smoothie

"A żeby pić pietruszkę z rosołu - tego jeszcze nie grali" - myślałam w trakcie picia pierwszej szklanki napoju Shreka. Gdy minęła faza sceptyczna, wpadłam się w stan istniej fascynacji. I trwa ona już parę dobrych tygodni.

I tak miksuję:
  • pół szklanki wody (zwykłej albo kokosowej) 
  • 1 banan
  • łyżeczkę nasion chia
  • sok z połowy cytryny
  • 1/3 pęczka pietruszki
Wszystko to wypijam i oczekuję efektów, o których wspomina Atlas roślin ogrodowych. Bo nie wiem czy wiecie, ale pietruszka zawiera witaminy A i C, żelazo i całą litanię innych elementów. W praktyce wpływa dobrze na wzrok, usuwa toksyny z organizmu, poprawia pracę waszego pęcherzyka. Cudowna roślina - rzec by się chciało. Ja piję ją głównie ze względu na oczy - noszę okulary i bardzo chciałabym, żeby moje oczy chętniej ze mną współpracowały.
Koktajl ten zagościł na stałe w mojej kuchni i jeszcze na długo w niej pozostanie. Jako, że staram się żyć coraz zdrowiej, to z pewnością przybliża mnie on do celu. A teraz chwytajcie blendery i miksujcie, bo o zdrowe ciało i umysł trzeba zadbać! :)

Pozdrawiam zielono,
Karolina

IMG_2787a
IMG_2788a
IMG_2793a

"I've never thought I will drink parsley from traditional Polish broth" - I thought when I was half way through my very first glass of green parsley smoothie. When the skeptical phase passed, I became totally fascinated by the Shrek's drink. And I've already kept on drinking it for a couple of weeks.

So I mix:
  • half a glass of water (tap or coconut) < / li>
  • 1 banana < / li>
  • a teaspoon of chia seeds < / li>
  • juice from half a lemon < / li>
  • one third of parsley bunch < / li>
Then I drink it and expect all the effects mentioned in the Garden plants encyclopedia. I'm not sure if you know but parsley contains A and C vitamins and loads of of other healthy items. It's said to improve you eyesight, remove toxins from the body and helps your bladder to work perfectly. What a lovely plant! I drink it mainly due to my not-that-great eyes because as I wear glasses, I'd love to make my eyes more cooperative.
This smoothie is permanently in my kitchen and will remain for quite long time . As I try to be more healthy, it certainly brings me forward to my goal. Now grab you blenders and mix something because it's you who has to take care of your healthy body and mind! :)

Green cheerio,
Karolina x

10/05/2014

Offline day

Uwielbiam spędzać swój wolny czas, korzystając z Internetu. Jest to świetne narzędzie zarówno do rozrywki, jak i nauki. Nie uważam też, że jestem jakoś od niego uzależniona, potrafię podczas wyjazdów wakacyjnych totalnie odłączyć się od wirtualnego świata i innych dóbr techniki. Schody zaczynają się w życiu codziennym, bo wtedy surfuję w Internecie codziennie.

To właśnie dlatego, chcę wypróbować ideę jednego dnia w tygodniu, który spędzamy offline, czyli odłączeni od Internetu na całe 24 godziny. Wszelki czas wolny danego dnia, spędzamy w sposób analogowy, tak jak za czasów, gdy dinozaury królowały na Ziemi.

Moimi testowymi dniami wolnym od komputera będą cztery kolejne poniedziałki. Pierwszy taki dzień już za kilkanaście godzin, a ja jestem dość podekscytowana. Snuję plany, że cały dzień przeznaczę na czytanie, przejażdżkę rowerową czy gotowanie czegoś odlotowego.
Mam nadzieję, że mój mały eksperyment pozwoli mi prawdziwie odpocząć i przez to poprawi moją produktywność pracy w inne dni tygodnia.

Jak będzie? Zobaczymy! A póki co jestem ciekawa, czy robicie sobie takie dni offline i jak na was wpływają. Zapraszam do dzielenia się waszymi historiami w komentarzach!

IMG_2758a

I love spending my free time using the Internet. It's a great tool both for entertainment and learning. I don't think I'm somehow hooked on it because I can whole holidays being totally disconnect from the virtual world and other technological goods. The obstacle begins in my everyday life when I surf Internet every day.

That's why I want to try out the idea of ​spending one day a week offline, totally disconnected from the Internet for 24 hours. Any free time that day I will spend in an offline way, like in the times when dinosaurs ruled the Earth.

My experiment will last for four following Mondays. I'm about to start first such a day in several hours and I'm pretty excited. I've already made some plans that I will spend whole day reading, cycling or cooking something extraordinary.
I really hope that my small test will help me to truly relax and improve my productivity on the rest of the week.

How it will go? We'll see! In the meantime I'm wondering if you're doing such days offline, and how they affect you. Feel free to share your stories in the comments below!

Cheerio,
Karolina x

02/05/2014

April in review

Mam wrażenie, że im dalej w las, w sensie w rok, to mniej się u mnie dzieje. W kościach jednak czuję, że już niedługo nadrobię wszystkie rzekome zaległości. Coś się jednak u mnie w kwietniu działo, więc pora to szybko podsumować.

Miano najfajniejszym wydarzenia zeszłego miesiąca bezapelacyjnie uzyskuje mój wypad do Keukenhof. Słoneczny dzień, chilloutowy nastrój i armia tulipanów sprawiły, że moja ogrodnicza miłość zakwitła i już tylko planuję te wszystkie rabaty, grządki i zielniki.

IMG_2497a
IMG_2573a

Połowę kwietnia spędziłam w Polsce, odwiedzając rodzinę i zajadając się wielkanocnymi łakociami.

IMG_2628a

Wakacje w Polsce nie byłby udane bez zobaczenia się z moimi przyjaciółkami. Podczas jednego z takich babskich wieczorów, urządziłyśmy sobie wspólne gotowanie. I wiecie co, wtedy to odkryłam sekret kuchni chińskiej, ha!

IMG_2676a

Niech was jednak pozory nie mylą, oprócz pysznego jedzenia, miałam też w kwietniu do czynienia z kinem. I to dwa razy. Mam słabość do kina akcji, także zarówno na Kapitanie jak i Spider-Manie bawiłam się świetnie.

IMG_2685a

Gorąco pozdrawiam,
Karolina

I feel that the quicker time flies this year, the less is going on in my life. However, I know in my bones that the situation will change very soon and I will still have a chance to some cool things. Something happened in April though so let me sum it up quickly.

First of all, the coolest event that happened last month was my trip to Keukenhof . It was a brilliant day - I had lovely weather, relaxed attitude and I saw loads of tulips. Those circumstances made my gardening passion blossom and I keep on planing all those flowerbeds I will have one day.

Moreover, I spent two weeks of April in Poland, visiting family and eating some Easter treats. Holidays in Poland wouldn't be successful without seeing with my dear friends. During one of those girlish evenings, we had a girls' night cooking party . And guess what, I discovered the secret of Chinese cuisine that day, yay me!

Except eating literally heaps of delicious food, I also dipped in culture a bit when I went to the cinema. Twice. I'm not sure if you know but I adore action films so watching both Captain America and Spider-Man was great fun for me.

Cheerio,
Karolina x

28/04/2014

Coconut water

Chyba już pora przestać zasłaniać się zjadaniem poświątecznych resztek i w końcu powrócić do zdrowego żywienia. A w tym temacie odkrywam Amerykę nieustannie. I właśnie jedną z takich ciekawostek jest woda kokosowa (znacie? pijecie?), na którą przypadkowo natknęłam się w sklepie jakiś czas temu. Doczytałam też o wszystkich jej magicznych właściwościach. No i właśnie...czytam o nich i czytam, i jestem pod mega turbo wrażeniem, bo oto ten przezroczysty płyn ze środka młodego, jeszcze zielonego, kokosa:
  • jest źródłem wielu witamin, magnezu, wapnia, potasu 
  • niszczy bakterie i wirusy
  • wspomaga odporność 
  • nawadnia organizm lepiej niż zwykła woda.
Mój entuzjazm jednak drastycznie spadł po pierwszym łyku, bo smak "surowej", niesłodzonej i naturalnej, jak zapewnia producent, wody mnie nie przekonał, ale idealnie sprawdziła się w moim ulubionym pietruszkowym koktajlu. No i cena też trochę odstrasza, więc woda kokosowa nie zagości u mnie na stałe, ale od czasu do czasu jaka miła odmiana - dlaczego nie. O, a jeżeli macie pomysły, gdzie można ją wykorzystać, to zapraszam do podrzucenia w komentarzach.

I guess it's high time to stop stop making excuse that I must eat all leftovers after Easter and eventually return to some healthier habits. And you know, I keep on discovering more and more in this topic. One of such curiosities is coconut water (do you know? do you drink it?), which I found in the shops lately. Later on, I read a bit about its magical properties and well, well... I read about them, and read, and they are so so so impressive, because this innocent transparent liquid from the inside of the young, still green, coconut:
  • is a source of vitamins, magnesium, calcium, potassium
  • kills bacteria and viruses
  • supports immunity
  • hydrates the body better than normal water.
My enthusiasm, however, drastically dropped after taking the very first sip because taste of "raw", unsweetened and natural, as the manufacturer wrote, coconut water didn't convince me. It is perfect in my favorite parsley smoothie though. Price is also a bit scary, so there will be no coconut water in my diet permanently. I'm going to use it from time to time only as a small variety of my diet. If you have any ideas how to use it, please leave your suggestions in the comments below.
coconut water
coconut water
Cheerio,
Karolina x

24/04/2014

Easter time!

Święta, święta i po świętach. Moje mini wakacje mijają tak szybko, że nie miałam wcześniej okazji wpaść tutaj i poopowiadać wam o paru zwyczajach świątecznych, które pielęgnujemy w rodzinnym domu. Jednak przede wszystkim jestem ciekawa jak to wygląda u was, więc zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Ostatnią prostą przed Świętami otwiera Niedziela Palmowa, kiedy to głównym punktem dnia jest święcenie palemek, na pamiątkę przybycia Jezusa do Jerozolimy.

Holidays are already over. My tiny holidays are passing way too quickly because as you can see I didn't have a chance to pop in here earlier to tell you a bit about our Easter customs that we try to maintain in my family. To be honest, though, I'm most of all curious how it looks like at your place, so feel free to join the discussion below.
The final straight before Easter is started on Palm Sunday, when palms are consecrated to commemorate the arrival of Jesus into Jerusalem.
IMG_2642a

Następne znaczące wydarzenie ma miejsce w Wielką Sobotę, kiedy to święcony jest koszyczek, w którym znajdują się jajka, sól, baranek, chleb, wędlina, chrzan i ciasto. Wszystkie te elementy symbolizują dar życia, łagodność czy dobrobyt.

The next major event takes place on Holy Saturday when people consecrate some baskets in churches. The baskets contain eggs, salt, Easter lamb, bread, ham, horseradish and cake. All these things stand for the gift of life, gentleness or affluence.
IMG_2645a

No a w niedzielę przychodzi czas na ucztowanie. Rozpoczynane uroczystym śniadaniem, które ja tylko delikatnie skubię, bo potem nadchodzi czas bab, serników, mazurków i czekoladowych zajączków, który uwielbiam.

Then we celebrate Easter Sunday is a feasting day. It's initiated by family breakfast which I just gently nibble, because afterwards it's time for cakes, cheesecakes or chocolate bunnies, which I all truly love.
IMG_2637a
IMG_2628a
IMG_2651a
Cheerio,
Karolina x

17/04/2014

Tulips in the Keukenhof

Moje umiejętności ogrodnicze są na tyle mistrzowskie, że jestem w stanie wysuszyć nawet kaktusy. A jako że nie mogę liczyć na własną rabatę, wybrałam się na kwiatów podziwianie do Keukenhof. No bo jak to? Wiosna w Holandii bez podziwiania tulipanów (co z tego, że mają tam też hiacynty, narcyzy i inne lilie)? Przecież to się nie godzi!

Keukenhof to typowo turystyczny ogród, w którym każdego roku rozkwita ponad 7 milionów kwiatów. Poza skwerami na świeżym powietrzu, w parku znajdują się też pawilony z wystawami specjalnymi. Tegorocznym tematem przewodnim jest Holandia, więc w park ozdabia mnóstwo tulipanów, chodaczków czy rowerów.

My gardening skills are so brilliant that I could destroy even a cactus. Since I can't really have my very own garden, I decided to enjoy some flowers at the Keukenhof. I couldn't go through the spring in the Netherlands without admiring the tulips (however they have some hyacinths, lilies and other flowers too)? It'd be a shame to miss it!

Keukenhof is a typical tourist garden in which about 7 million flowers blossom every year. In addition to lovely open-air floral squares, there area also some buildings that host special exhibitions. The whole garden is designed to a particular theme and this year's topic is Holland so the park is decorated with lots of tulips, clogs or bikes.
IMG_2578a

Wiecie, że w 1637 roku za jedną cebulkę tulipana można było kupić całą kamienicę w centrum Amsterdamu?

Did you know know that in 1637 you could buy a tenement house in the centre of Amsterdam for one tulip bulb?
IMG_2488a
Collage1
IMG_2478a
IMG_2485a

Jak dla cały ten park to raj, bo tulipany to moje ulubione kwiaty. Jednakże po ujrzeniu poniższej róży, moje serce ewidentnie zabiło w jej stronę.

If you ask me, the whole park is a pure paradise, because tulips are my favorite flowers. However, after I saw the following rose, my feelings changed a bit.
IMG_2495a
IMG_2501a
IMG_2482a
IMG_2484a
Collage2

Wszystkie tamtejsze kwiaty są takie duże i mięsiste, co robi niesamowite wrażenie. Ach, gdyby tylko działo się tak w przydomowych ogródkach...

All those flowers there are large and meaty, which is so impressive. Ah, I wish it could be possible in my home garden-to-be...
IMG_2500a
IMG_2550a
IMG_2548a
IMG_2535a
IMG_2541a
IMG_2540a
IMG_2533a
IMG_2511a
IMG_2519a
IMG_2509a
IMG_2507a
IMG_2499a
IMG_2498a
IMG_2518a
Cheerio,
Karolina x

09/04/2014

Homemade granola bars

Od kiedy zaczęłam pracę nad zdrowym stylem życia, obsesyjnie poszukuję zdrowszych alternatyw w moim codziennym jadłospisie. Ostatnio pod lupę wzięłam szybką przekąskę jaką są batoniki muesli. Intuicja podpowiadała mi, że te w sklepach nie są aż tak zdrowe i niewinne, więc postanowiłam takie cudeńka przygotować sama.

Do wykonania ośmiu sztuk średniej wielkości wykorzystałam:
  • 150g płatków owsianych
  • 80g mieszanki nasion chia, jagód goji, nasion słonecznika i dyni, suszonej żurawiny, orzechów i migdałów - choć dokładny skład i ilość tej mieszanki zależy od waszych preferencji
  • łyżeczka miodu
  • trzy czubate łyżki masła orzechowego

Since I started switching into more healthy lifestyle, I'm obsessively looking for healthier alternatives in my daily diet. Recently I took a closer look at a quick snacks like granola bars. My intuition told me that these available in stores are not that wholesome and innocent as they should be, so I decided to prepare them myself.

To prepare eight medium-sized pieces I used:
  • 150g oatmeal
  • 80g of mix of chia seeds, goji berries, sunflower and pumpkin seeds, dried cranberries, nuts and almonds - although the exact ingredients and quantity of them depends on your preferences
  • a teaspoon of honey
  • three heaping tablespoons of peanut butter
IMG_2430a

Następnie wszystkie składniki wymieszałam i przełożyłam do foremki mocno dociskając, dzięki czemu wszystko dobrze się razem skleja. Następnie foremkę wstawiłam do lodówki na całą noc, a kolejnego ranka cieszyłam się moim smakołykiem.

Then I mixed all the ingredients and transferred them into a mould, pressing firmly so it glues well together. After that, I put the mould into the fridge for a night so that I could enjoy my delicacy following morning.
IMG_2443a
IMG_2445a

A, no i uważajcie, bo takie wynalazki niestety zbyt szybko znikają w otchłaniach przełykowych. :(

Oh, and be careful because those beauties disappear way too quickly in people's tummies. :(
IMG_2457a
IMG_2465a
Cheerio,
Karolina x

08/04/2014

My 10 favourite productive things to do online

Uwielbiam zarówno spędzać efektywnie czas, jak i przepadać na dziesiątki minut w Internecie. A co może wyniknąć z takiego wybuchowego połączenia? Tylko i wyłącznie moja poniższa lista 10 propozycji produktywnego spędzania czasu w sieci. No to co, zapraszam!

1. Wpadnij na TED.com - czyli jedną z moich ulubionych stron, oferującą ogromną dawkę ciekawej wiedzy podanej w przyjemny sposób, a i znajomość angielskiego nie jest wymagana, bo do większości wykładów dostępne są napisy w rozmaitych językach, więc jeżeli jeszcze nie znacie tej strony, to żałujcie!

2. Ucz się za darmo - Coursera, edX i Khan Academy to moje ulubione strony z wielu, oferujące darmowe kursy w wielu dziedzinach - od fizyki i ekonomii, po przewodnik po irracjonalnych zachowaniach. A, no i kursy prowadzone są przez znamienite uniwersytety świata, także dostarczają one wiedzę na wysokim poziomie.

3. Oglądaj bajki, ale w obcym języku. Jako rozgrzewkę przed nauką, lubię oglądam parę odcinków, bo kto powiedział, że nauka musi być poważna. Po włosku oglądam Arturo i Kiwi, a po niemiecku Strażaka Sama. Znam też fajną bajkę rosyjską o Mashy i niedźwiedziu, którą być może zacznę kiedyś bardziej namiętniej oglądać.

4. Ucz się języków z busuu, duolingo czy BBC - czyli idealnymi narzędziami do wystartowania z nauką podstaw

5. Czytaj książki poprzez Projekt Gutenberg, gromadzący ponad 40 000 książek. Oczywiście, nie są to nowości, ale coś ciekawego zawsze można tam znaleźć

6. Szukaj inspiracji fotograficznych, przeglądając czy to 100 najlepszych zdjęć na Flickr, czy też czytając darmowe magazyny o fotografii na issuu.com, np. Vieworld, B&W lub Popular Photography.

7. Wyślij list w przyszłość.

8. Zdobywaj wiedzę o sprawach bieżących na świecie dzięki BBC, the Guardian, czy też agencji Reutera.

9. Dowiaduj się rozmaitych ciekawostek za pomocą serwisów Lifehack czy Buzzfeed. Ostrzegam jednak, że można na nich przepaść na wiele godzin.

10. Zwiedzaj świat poprzez Google Street View, a dotrzesz nawet na Antarktydę!

Cheerio,
Karolina x
I adore both spending my time efficiently and vanishing for dozens of minutes on the Internet. What's the result from such an explosive mixture? Purely and simply I created my very own list of 10 ways of spending productive time online. So let's get started!

1. Enter TED.com which is one of my favorite sites ever, offering a tremendous amount of knowledge given in a pleasant way; and even knowledge of English is not required, because most of the lectures are available with subtitles in various languages. So if you still don't know this website - shame on you!

2. Learn for free - Coursera, edX and Khan Academy are my favourite educational sites, providing with free courses in many fields - from physics or economics to the guide to irrational behaviour. By the way, all the courses are held by renowned universities in the world so it's obvious they offer loads of high-class knowledge.

3. Watch cartoons, but in a foreign language. As a warm-up before studying, I watch a few episodes, because who said that learning must be serious. For Italian practice I watch Arturo and Kiwi, for German - Fireman Sam. I also know a cool Russian story about Masha and the Bear, which I'll start watching more in the future.

4. Learn languages ​with busuu, duolingo and BBC - which are perfect tools for beginners to master basics.

5. Read books thanks to Project Gutenberg which accumulates over 40 000 books. Of course, these are not brand-new ones, but you will still find something interesting, I guess.

6. Search for photographic inspirations, browsing either 100 the best photos on Flickr, or read some free online magazines about photography on issuu.com, like Vieworld, B&W or Popular Photography.

7. Send letter to future yourself.

8. Get some knowledge about current affairs in the world through BBC, the Guardian or Reuters.

9. Find out various information via Lifehack or BuzzFeed. Be extremaly careful with them because they can fill your mind for hours.

10. Explore the world via Google Street View so you'll get to the Antarctica as well.