11/06/2013

London Borough of Sutton

Carrying on with the story about southern London, I visited borough of Sutton last weekend where I found a scenic cottage with a rural name of Honeywood. Moreover, the neighbourhood around seems to be more like a rustic village than the outskirts of London. Inside the building, the museum of local history is housed. I wasn't that interested in the museum though but I came in. I couldn't regret that because I saw an absolutely gorgeous billiard table which is over one hundred years old! And as I really want to learn how to play billiards, that table seemed brilliant to me. What else, oh, the exhibition is also about people's war stories, wildlife in the local pond and agricultural history of the area.

Kontynuując relację z południa, na chwilę wpadłam również do gminy Sutton, gdzie trafiłam na malowniczą chatkę o sielskiej nazwie Honeywood. Dodatkowo, okolicę wokół niej wygląda bardziej jak wiejska osada niż obrzeża Londynu. W dworku mieści się teraz muzeum historii lokalnej, co niezbyt mnie interesuje lecz mimo to weszłam do środka. Nie pożałowałam, bo mogłam pozachwycać się przepięknym pokojem ze stołem bilardowym, a że chciałabym nauczyć się grać w bilard, to był to cudowny widok! A, no i stół ten ma ponad sto lat, a mimo to prezentuje się bosko. Oprócz tego, wystawa dotyczyła losów mieszkańców podczas wojny, flory i fauny jeziora obok i rolniczej przeszłości okolicy.






Cheerio,
Karolina x

10/06/2013

London Borough of Croydon

Last Saturday, I finally set off to southern part of London, to boroughs of Sutton (I will write about it next time) and Croydon. However, while doing my research, I realised there isn't anything in Croydon I am interested in and I can take a photo of it! It was such a terrible conclusion! So I decided to photograph the Clock Tower but it was surrounded by the scaffolding! That's why I bring a photo of a lovely tram (Croydon is a hub of London trams) as a proof I was there. As a big fan of trams, I was overjoyed during a ride! :D I think I must go for a longer tram trip one day...

W ostatnią sobotę wyruszyłam na południe Londynu, do gmin Sutton, o której napiszę kolejnym razem i Croydon. Podczas robienia research'u doszłam do smutnego wniosku, że w Croydon nie ma nic, co mnie interesuje, a czemu mogłabym zrobić zdjęcie jako dowód owej wizyty! Chciałam więc sfotografować wieżę ratuszową, ale cała otoczona była rusztowaniem, dlatego też przynoszę jedynie zdjęcie tramwaju, które jeżdżą sobie w Croydon. A jako fanka tramwajów, miałam mega frajdę podczas przejażdżki! :D Muszę kiedyś się wybrać w dłuższą podróż tramwajem...



What else...oh, I had a lunch with my friend in Croydon in Wagamama, a restaurant serving Japanese food. I had yaki soba there - noodles, chicken, shrimps, bean sprouts, spring onion, ginger, sesame...yummy!

Co jeszcze...a, w Croydon wybrałam się ze znajomym na lunch do Wagamamy, restauracji specjalizującej się w kuchni japońskiej, gdzie wybrałam yaki soba, czyli makaron, kurczak, krewetki, kiełki fasoli, cebula dymka, imbir, sezam...pycha!



Cheerio,
Karolina x

05/06/2013

London Borough of Barking&Dagenham

As the next part of my trip to eastern part of London, I am taking you to the next place I visited that day. In Barking&Dagenham I chose to visit Valence House which turns out to be the only one manor house which survived! And there were five such houses in the whole borough in Medieval times, isn't that amazing? Nowadays, there is a really lovely exhibition about local history inside the house. What a shame that place is not visited by crowds of tourists! On Saturday afternoon, I was the only visitor in the house. Anyway, I really recommend that place if you're nearby.

Kontynuując moją relację z wycieczki na wschód Londynu, przenosimy się teraz do kolejnego miejsca, które odwiedziłam owego dnia. W gminie Barking&Dagenham wybrałam sobie Valence House, który, jak się okazało, jest jedynym zachowanym dworem z pięciu, które funkcjonowały na tym terenie w średniowieczu. W dworku mieści się teraz muzeum historii lokalnej, które oferuje świetnie przygotowaną wystawę! Nie jest to miejsce odwiedzane masowo przez turystów, w sobotnie południe byłam jedyną zwiedzającą lecz jeżeli ktoś przy okazji będzie przejeżdżał, to gorąco polecam wizytę w Valence House.



On the staircase's walls you can see distinctive citizns of the borough:

Na ścianach klatki schodowej znajdują się charakterystycznych mieszkańców gminy:




There is a nice trail with a whale prepared for children which shows some curiosities:

Dla dzieci przygotowany został szlak z wielorybkiem, który przedstawia różne ciekawoski:






We can find out that the first female pipe band was set up in the borough:

Dowiadujemy się również, że na terenie gminy powstał pierwszy na świecie zespół pań grających na dudach:




Cheerio,
Karolina x

03/06/2013

London Borough of Havering

As you can notice in the title, I'm visiting currently those totally non-tourist parts of London which most people in the world definitely haven't even heard of! The truth is, which you should really accept, those not-well-known-boroughs are not very...interesting. However, with all my pluck, I still try to find something nice or not-so-nice to see and make that a reason of visiting that part of London. This is why I dug the Upminster Windmill up, which you can supposedly see Canary Wharf from. Supposedly because I got there one hour before the opening time so it didn't make sense to wait for so long :( Anyway, I had loads of fun on the way back, during the tube journey which wasn't so undergroundish as it should be! The tube was over the ground on my whole route! It was quite funny and weird at a time!

Jak można zauważyć po tytule, jestem na etapie odwiedzania tych totalnie nie-turystycznych części Londynu, o których istnieniu pewnie większość świata nawet nie słyszała. No i nie ma się co oszukiwać, gminy nie znane turystom zagranicznym, nie są zbytnio...interesujące...Ja jednak dzielnie staram się znaleźć coś, co stanie się pretekstem mojej wizyty w owej części miasta. Tym sposobem właśnie wygrzebałam wiatrak w Upminster, z którego podobno można zobaczyć panoramę Londynu z widokiem na Canary Wharf. A podobno dlatego, że ja zjawiłam się tam godzinę przed otwarciem i pocałowałam jedynie klamkę :( Ale za to miałam dużo radochy podczas podróży do domu, podróży metrem, które takim oszukanym metrem było, bo przez całą moją podróż było nad ziemią, a nie jak zazwyczaj pod, dziwna i śmieszna ta podróż była!





Cheerio,
Karolina x